Studio

Blog o jodze

Joga i powięź

Z jogą zadbasz o swoją powięź

Temat powięzi stał się modny, prawie jak sojowe latte,  jest omawiany już właściwie zawsze gdy dochodzi do bólów pleców, nóg, pośladków, stopy, barku. Idąc z bólem do fizjoterapeuty czy ortopedy, możemy usłyszeć, iż nasza powięź jest zbyt spięta, zbyt sztywna lub nawet skostniała. No i słyszymy sakramentalne: Proszę ćwiczyć! Czym tak naprawdę jest ta tajemnicza błona oplatająca nasze mięśnie jak sieć? Co w rzeczywistości od niej zależy? Ano bardzo dużo.

Polaku, rusz się! W poznaniu.

Polaku, rusz się!

Większość obywateli naszego kraju (56%) w ogóle nie uprawia sportu, wynika ze specjalnego raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego. W porównaniu z rokiem 2004 brak aktywności ruchowej wzrósł o 10 pkt. procentowych. Tylko co czwarty mieszkaniec naszego kraju uprawia sport w miarę regularnie.

Hot yoga

Hot yoga czyli joga na upalne dni

Lato w tym roku przywitało nas niesamowitymi temperaturami i od pierwszych dni musieliśmy zmagać się z upałami, podczas gdy w Barcelonie było 14 stopni! No cóż, zmiany klimatyczne są coraz bardziej zauważalne. Nasza praktyka w tym czasie także musi być dostosowana do temperatury otoczenia. Nie możemy nadmiernie obciążać mięśnia sercowego, gdyż wysoka temperatura sprawia, że i tak jest ono mocno nadwyrężone. Zatem co możemy robić? Ćwiczyć powoli rozważnie, wykonywać jedną asanę, na przynajmniej 6-10 oddechów. Jeżeli czujemy zawroty głowy, nie schylajmy jej nisko. Kiedy ciało jest rozgrzane rozciąganie mięśni wychodzi nam lepiej, można na tym się skupić. Poniżej polecamy typowy zestaw na jogę w upalne dni (ale tylko rano lub wieczorem).

W kręgu życia

W kręgu życia. O Samadhi- zjednoczeniu z Absolutem.

Wielkanoc to czas kiedy powinniśmy zatrzymać się chwilę w zadumie nad naturą życia i śmierci, bez względu na to czy jesteśmy chrześcijanami czy nie. W obecnej kulturze tematyka śmierci jest spychana na bok, nijako „nie istnieje” (prócz wytworów pop kultury tj. wampiry, duchy, wilkołaki itp., które tak naprawdę nie umierają tylko przybierają inną postać, inne „życie po życiu”). Nie rozmawiamy o niej, nie zastanawiamy się nad nią, jakby gdyby nas nie dotykała, nie istniała. Tymczasem ona jest, krąży wokół nas, nie ma takiej możliwości żebyśmy się z nią nie spotkali.

Jedz, pij i ruszaj się

Jedz, pij i ruszaj się

Nowa piramida żywieniowa, zaprezentowana przez Instytut Żywności i Żywienia w 2018 r. zwraca przede wszystkim uwagę na dużą ilość sportu. To graficzne opracowanie  produktów i ich proporcji, które powinniśmy codziennie spożywać. Jak często powinniśmy jeść? Około 5-6 posiłków dziennie, mniej więcej co 2-3 godziny. Może się wydawać dziwne, ale gdy jemy rzadko i dużo, nasz układ pokarmowy się rozleniwia. Trawienie i przemiana materii przebiega woniej. Dlatego, żeby być szczupłym, należy często jeść mniejsze porcje a ostatni posiłek powinien być spożywany na około 2 godziny przed snem.

Miłość i ścieżki jogi klasycznej

Miłość i ścieżki jogi klasycznej

Joga klasyczna to prócz samych ćwiczeń fizycznych (hatha jogi) to również oddech, medytacja i, a może przede wszystkim, nakazy moralne, którymi powinni kierować się adepci zanim przystąpią do nauki asan.  Zasady te zostały ujęte dawno, dawno temu bo ponad 2000 lat temu, w dziele „Jogasutry” słynnego filozofa, ojca jogi, Patandżalego. Mają one na celu wskazanie ścieżki do samorozwoju i podążania nią ku doskonałości, którą jest stan oświecenia zwany Samadhi. Podobno można taki stan osiągnąć, ja dotychczas nikogo takiego jeszcze nie spotkałam, jednak nie jest ważny sam cel, ale dążenie do niego.

Granice rozciągania w jodze

Granice rozciągania w jodze. Ograniczenia i możliwości.

Ileż razy podziwialiśmy wygimnastykowane osoby, które bez wysiłku potrafiły założyć nogę na głowę i zmienić się w supełek? Wiele, wiele razy. Sama ich podziwiam, bo nigdy takiej „doskonałości” nie osiągnę. I nie chcę tego, bo zupełnie nie jest mi to do niczego potrzebne, co więcej, jest niezdrowe i może w przyszłości prowadzić do licznych kontuzji, o czym za chwilę.

Faceci na  jodze

Halo przepraszam, czy facet może przyjść na jogę?

Oto pytanie, które zadaje sobie wielu z Was. Tak, tak. Mężczyżni troszkę pół żartem, pół serio (może bardziej to drugie), pytają czy mogą się przyłączyć. Czy są może jakieś specjalne grupy dla panów?
Panów w średnim wieku, młodych czy starych? I co jeszcze? -pytam. Nie wiem dlaczego, kiedy macie przyjść na zajęcia jogi tak bardzo się obawiacie, nie dotyczy to siłowni, cross fitu i takich tam, a przecież joga jest właśnie dla was! Tak, tak, dla was Panowie. Najsławniejsi nauczyciele jogi byli przecież mężczyznami!

Joga nie jest idealną kobietą.

Joga nie jest idealną kobietą

Do napisania tego tekstu zainspirowała mnie znajoma i jej niedawne szokujące wyznanie o tym, że została ofiarą internetowego hejtu. Widziałam, że jest naprawdę przejęta i chociaż jest osoba pewną siebie i znającą swoją wartość, widać było, że dotknęło ją to do żywego. Dlaczego? Ano, każdy w końcu pęka, szczególnie gdy do głosu dochodzi czysta nienawiść. Nie ma tu znaczenia co o niej pisano, jakich obelg użyto, nie miało to nic wspólnego z nią jako człowiekiem i tym co robi.

Zanim pójdziesz na jogę.

Zanim pójdziesz na jogę

Podejmujemy w końcu decyzję, zapisujemy się i ruszamy na zajęcia jogi. Przychodzimy do studia i ....okazuje się, że to nie są zajęcia odpowiednie dla nas! Spodziewaliśmy się rozluźnienia i relaksacji a trafiliśmy na zajęcia wymagające fizycznie, z których tylko savasana wyszła nam dobrze. Dlaczego tak jest? Obecnie jest tak dużo stylów jogi, że można trafić na zajęcia zupełnie nam nie odpowiadające. Dużo zależy także od nauczyciela, który potrafi (lub nie) poprowadzić grupę. Jak wybrać zajęcia dla siebie? Podpowiemy czym kierować się w wyborze zajęć.

Zdrowie, joga i youtube

Zdrowie, joga i youtube

Pewnie wielu z Was zastanawia się dlaczego taki tytuł? Przecież joga jest zdrowa! Ludzie na filmach w internecie są gibcy i wysportowani. No właśnie! Oni tak, jednak większość z nas nie! Z mojej praktyki nauczycielskiej wynika, że 80% osób które zaczynają praktykować jogę, ma jakieś deficyty w ciele czy wręcz problemy zdrowotne (plecy okrągłe, skolioza, ból lędźwi, przykurcze mięśni), które chce zniwelować. Dlatego nie możemy sugerować się filmikami (nie wszystkimi oczywiście), bo bardzo prawdopodobne, że nigdy nie osiągniemy pożądanej gibkości lub nie będzie ona dla nas wskazana, a wręcz zabroniona!

Joga i choroby cywilizacyjne

Joga i choroby cywilizacyjne – część 2

Prawdziwym dramatem współczesnych chorób cywilizacyjnych jest wpadanie w tzw. błędne koło, to znaczy, że jedna przypadłość powoduje następną. Zatem,aby uniknąć zachorowania na którąkolwiek z nich należy prawidłowo się odżywiać oraz regularnie zażywać niezbyt intensywnego, zdrowego ruchu. Należy pamiętać, że profilaktyka zawsze jest tańsza od leczenia!

Joga i choroby cywilizacyjne

Joga i choroby cywilizacyjne – część 1

Codzienne ćwiczenia fizyczne np.jogi powinny być przez nas tratowane nijako jak swoista higiena psychofizyczna podobna do higieny ciała tj. mycie zębów. Nie wiadomo dlaczego w naszej kulturze tak mało uwagi przykłada się do codziennych ćwiczeń a tak wiele do wspaniałego wyglądu. Jakby był on tylko i wyłącznie dziełem samym z siebie, ewentualnie dziełem tzw. diety cud lub innych specyfików „cudownie” działających na nasze ciało. Nie mówi się o tym, że ćwicząc regularnie asany jogi, 2-3 razy w tygodniu, lub najlepiej codziennie, możemy uniknąć wielu współczesnych chorób, wspierać organizm w walce z nimi, a nawet całkowicie się z nich wyleczyć.

Joga a depresja

Joga a depresja, czyli jak nie dać się „czarnej dziurze”.

W okresie przesilenia zimowo-wiosennego możemy odczuwać przygnębienie, smutek, brak chęci do życia i jakiegokolwiek działania. Nasz organizm jest wyczerpany brakiem słońca i witamin, naszemu mózgowi brakuje endorfin tzw. hormonów szczęścia, które wytwarzają się m.in. podczas wysiłku fizycznego. Te hormony wytwarzają się także wówczas gdy się śmiejemy, opalamy, jemy czekoladę czy uprawiamy seks. Większość z nas próbuje sobie samemu poradzić sobie ze smutkiem i przygnębieniem, nie udaje się do specjalisty. Czujemy wewnętrzny opór przed zażywaniem leków farmakologicznych. Chcemy sami sobie pomóc, uciekając np. w alkohol czy objadanie się słodyczami. To pomaga, ale na krótką chwilę, wpędza nas w kolejne uzależnienie i w efekcie tylko pogłębia „ czarną dziurę” depresji. Zamiast kręcić się w kółko, warto zastanowić się, czy przypadkiem nie pójść na zajęcia jogi.